Wstałem zaspany, lewą nogą, i do tego z łóżka. Za oknem było buro i smętnie. Przymknąłem oczy. Głowa mnie bolała. Ubrałem się koślawie i po wyjściu zamknąłem za sobą brunatne drzwi. Wziąłem łokmena. Zszedłem ze schodów, klatka była brudna. Szyby były brudne. Pole było brudne. Nie lubiłem tego miasta. Szaro było.
Wyszedłem na podwórze. Znów ci gówniarze. I czemu się tak krzywią?
Mijałem drzewa, nie myśląc o nich, one też były szare. Kamyczki szurały pod nogami. Zgniły zachód. Te wszystkie króliki – wcześniej tego nie było. I z czego się tu cieszyć? Ten dzień był nieprzyjemny. Wróciłem do domu. Ta głupia ciasna klatka. Nie znoszę jej. Zapaliłem wodę. Pijam tylko gorzką herbatę.
Nie dobra była ta herbata. Czemu te gówniarze ciągle piszą „herbata” przez ce ha. Idę spać.
czwartek, 11 marca 2010
Licznik odwiedzin: 3393
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
To blog niekoniecznie o mnie i o moich zainteresowaniach, nie zawsze znajdziecie na nim akurat moje myśli i spostrzeżenia. Chociaż ja go tworzę to jednak nie do końca i chociaż chciałbym żebyście to ...
więcej...To blog niekoniecznie o mnie i o moich zainteresowaniach, nie zawsze znajdziecie na nim akurat moje myśli i spostrzeżenia. Chociaż ja go tworzę to jednak nie do końca i chociaż chciałbym żebyście to widzieli to chyba jednak wolałbym nie.
schowaj...Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: