Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Nocne niebo

środa, 07 maja 2008 22:32
Czy nigdy nie mieliście wrażenia, że nocne niebo(nie to podczas pełni) wygląda tak jakby Bóg obcinał paznokcie i niezbyt dokładnie po sobie posprzątał...?

komentarze (0) | dodaj komentarz

...

wtorek, 06 maja 2008 20:13

w tamtym momencie
kochałem cię
właściwie
kochałem się
z tobą

przypomniałaś mi blask
blask jaki bije z duszy odkrytego kontynentu
kiedy znużone okręty zakotwiczą przy brzegu
a lud zwiedziony padnie zdobywcą do stóp

pokazałaś mi błysk
błysk bijący ze ścinanego świętego dębu
i ciemność kryjącą się w oczach marmurowych
w których świeci tylko ostrze siekiery

odebrałaś mi strach
strach tych wszystkich carterów
idących w nieznane z gasnącą lampą naftową
ze świadomością przepowiedni która ma się ziścić

w tamtym momencie


Teraz wiem że nie byłem sobą.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Look back

poniedziałek, 05 maja 2008 22:06

Wstałem zaspany, lewą nogą, i do tego z łóżka. Za oknem było buro i smętnie. Przymknąłem oczy. Głowa mnie bolała. Ubrałem się koślawie i po wyjściu zamknąłem za sobą brunatne drzwi. Wziąłem łokmena. Zszedłem ze schodów, klatka była brudna. Szyby były brudne. Pole było brudne. Nie lubiłem tego miasta. Szaro było.

Wyszedłem na podwórze. Znów ci gówniarze. I czemu się tak krzywią?

Mijałem drzewa, nie myśląc o nich, one też były szare. Kamyczki szurały pod nogami. Zgniły zachód. Te wszystkie króliki – wcześniej tego nie było. I z czego się tu cieszyć? Ten dzień był nieprzyjemny. Wróciłem do domu. Ta głupia ciasna klatka. Nie znoszę jej. Zapaliłem wodę. Pijam tylko gorzką herbatę.

Nie dobra była ta herbata. Czemu te gówniarze ciągle piszą „herbata” przez ce ha. Idę spać.

komentarze (1) | dodaj komentarz

Mrówki

niedziela, 04 maja 2008 15:28
Mam w kuchni mrówki. Całe(nie wiem czy tak to się poprawnie nazywa) stado. W każdym razie jest ich mnóstwo. Zjawiają się niewiadomo skąd, za to wiadomo dokąd zdążają. Lgną do wszystkiego co lepkie i taplają się we wszystkim co słodkie. Są małe, ciemnoczerwone i chodzą jedna za drugą po utartych ścieżkach. Znikają na krótko, starte mokrą szmatą, zmiazdżone palcem, trzonkiem noża, wessane przez odkurzacz, podpalone zapałką lub zapalniczką, przecięte na pół scyzorykiem, zrolowane wałkiem, zatopione w łyżce miodu("masz nażryj się"), przygniecione kubkiem, pstryknięte z palca, zdmuchnięte.
Wykazują niezwykłą zdolność organizacji i pracowitość. Zaprawdę przeziera przez nie zamysł boży.

komentarze (0) | dodaj komentarz

czwartek, 11 marca 2010

Licznik odwiedzin: 3393

Datownik

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

To blog niekoniecznie o mnie i o moich zainteresowaniach, nie zawsze znajdziecie na nim akurat moje myśli i spostrzeżenia. Chociaż ja go tworzę to jednak nie do końca i chociaż chciałbym żebyście to ...

więcej...

To blog niekoniecznie o mnie i o moich zainteresowaniach, nie zawsze znajdziecie na nim akurat moje myśli i spostrzeżenia. Chociaż ja go tworzę to jednak nie do końca i chociaż chciałbym żebyście to widzieli to chyba jednak wolałbym nie.

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Chcesz troche mojego SPAMu?

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: